Na imię mam Krzysztof, moje wyprawy rowerowe, te małe i te duże zacząłem późno, ale podobno lepiej późno niż wcale. A wszystko zaczęło się w 1997 roku dzięki koledze Wojtkowi na Roztoczu, może nie imponująco ale jak się okazało, bardzo skutecznie. Chociaż w latach 70-tych trochę „szalałem” na składaczku, nawet zaliczyłem trasę z Lublina do Firleja i z powrotem, i takie tam małe wycieczki koło Lublina. Ale uważam że moja przygoda z rowerem zaczęła się na poważnie w 1997 roku, kiedy po powrocie z Roztocza kupiłem rower trekkingowy, rzuciłem papierosy i jak do tej pory nie rozstaję się z rowerem, jeżdżę codziennie we wszystkie pory roku (12 miesięcy w roku) i praktycznie bez względu na pogodę. Zawsze marzyłem o dalekich wyprawach rowerowych, chciałem zobaczyć ciekawe miejsca, ciekawy byłem świata. Zawsze mnie "gdzieś" ciągnęło, podobno już od urodzenia. A urodziłem się 13 stycznia w 1955 roku w Lublinie ale ciągle jeszcze poznaję i odkrywam Lubelszczyznę. A drugą moją wielką pasją jest modelarstwo którym zajmuję się hobbystycznie dla przyjemności i zawodowo. Ale jeżdżąc i podróżując rowerem czuję się wolny i mogę realizować moje marzenia, poznawać świat i ludzi.