Menu główne
12 czerwca 2009 ( piątek )
................W piatek rano ekipa ruszyła w stronę Boryszyna na zwiedzanie Międzyrzeckiego Rejonu umocnień (MRU). Miłośnicy betonowych umocnień zeszli z przewodnikiem do podziemnej trasy Pętli Boryszyńskiej, www.petla-
Lancer i Maria pozostali na ziemi. Pilnowali rowerów, których asortyment przypominał mały sklepik rowerowy i mięli nadzieję, że reszta ekipy nie zgubi się w "piwniczkach". Zrobili też sobie sesję fotograficzna -


Przygotowania do wyjazdu.
Postój przed sklepem w Łagowie





Opowieści przewodnika przed zejściem do podziemi.
Portret Lancera
I Marii


Na czele homek z Marią.
od lewej: alinna, Anielka, homek, rysiama, Lancer,
krzysztof., Kinga, BartekJ,
powyżej: Rafku, Bizonek, joanna_su



joanna_su i Bizonek zachęcają Rafka?
I udało się !!!
A teraz Bizonek zachęca krzysztofa.?
.............Następnie ekipa pojechała do Paradyża, ale nie dane im było zwiedzenie pocysterskiego zespołu klasztornego. www.ziemialubuska.pl/199,121,,.html.
W drodze do Lubrzy Anielkę spotkała przykra niespodzianka -
..............Po drodze była jeszcze jedna przygoda -
Powrót do Łagowa został udokumentowany na zdjęciu pod wiaduktem po ponownym przyłaaczeniu maragdam i Marii.



Koledzy rowerzyści zawsze pomogą.






Na lesnych ścieżkach
Lancer sprawdza pomost ?
od lewej: Kinga, BartekJ, Bizonek, joanna_su, rysiama,
krzysztof., Rafku, alinna, homek, Lancer, Anielka


od lewej z przodu:homek, joanna_su, Bizonek, Lancer,
z tyłu: Rafku, krzysztof., rysiama, alinna, BartekJ, Kinga, Anielka
Od lewej: homek, krzysztof., rysiama (ukryta), Rafku, Maria, Anielka,
alinna, Bizonek, maragdam, Lancer, joanna_su,
...............Kilka osób: anna malami, annakostrzyn, marzarz, bebzon pozostali w Łagowie i zwiedzali to piękne lubuskie miasteczko. www.lagow.pl, www.rikos.pl , www.ziemialubuska.pl
Na pierwszy ogień poszła wieża zamku Joannitów. Bebzon pozostał na dole i pilnował rowerów, a anna malami z annąkostrzyn i marzarz wdrapali się na 35 metrową wieżę. Podziwiali z niej panoramę Łagowa. Po zrobieniu paru fotek, udali się na ceglany wiadukt kolejowy. Różnica między powierzchnią drogi, a poziomem torów wynosi 25 m. Cały wiadukt ma długość 40 m. Po obowiązkowej sesji zdjęciowej na i pod wiaduktem, cała czwórka pojechała pokręcić się po miasteczku i posmakować świeżej rybki. Miętus był wyśmienity. A że rybka lubi pływać, bebzon z marzarzem zakupili piweczko, które zostało spożyte po przyjeździe do ośrodka.


annakostrzyn, bebzon, anna malami
Widok z wieży zamku na Łagów


..............Wieczór upłynął na przygotowaniach do ogniska. Rysiama nie wprasowała w domu swojego znaczka na koszulkę ale znalazła żelazko w ośrodku. Lancer nie dał się długo namawiać i autor projektu zlotowego logo osobiście podjął się tego trudnego zadania.
Pod koniec biesiady przy ognisku homek postanowił wzbogacić nasze spotkanie o małą atrakcję i pokazał jak chodzi się po żarze. Kilka osób spróbowało i trzeba było gasić rozpalone stopy, ale przeżyli.
