Menu główne
06.06.2010r. Dzień wyjazdów.
Wszystko co piękne to szybko się kończy, tak to już jest zawsze. Przyszła niedziela, piękny poranek a tu trzeba się zwijać i pakować, niektórzy tylko pakować a inni muszą jeszcze zwinąć swoje "M3".

Ja, czyli Lancer już się zwijam i pakuję a krzysztof. pomaga mi zapakować się do swojego samochodu bo poprosiłem go aby podrzucił mnie do Konina na pociąg. Krzysztof. bez zastanowienia postanowił pomóc koledze, aby oszczędzić mu pedałowania do Konina aby zdążył na pociąg. Wielkie podziękowanie dla krzysztofa. bo dzięki jego pomocy zyskałem jeden dzień w mojej wyprawie po Europie na którą jechałem prosto ze zlotu.







Tater już spakowany i gotowy do wyjazdu, przynajmniej nie musiał się zwijać.
Annamalami i bebzon również już gotowi do powrotu do Gryfina.

Dzień jak co dzień na II Zlocie Społeczności Rowerzystów
Całość opracował: Lancer / Krzysztof Chmiel (Lublin) Kontakt
aut. tekstu: Bizonek i pewnie Czynka oraz Lancer
zdjęcia udostępnił: Lancer, Maria, marzarz, rysiama, mula53, Maciek